Jesień w klimacie retro

Jesień. Kocham tą, która maluje świat w kolorach sepii. Niestety jak to u nas bywa, więcej mamy black & white, niż sepii. Jesień zatem to czas deszczu, wiatru i deszczu. Ludzie mijający się na chodniku zapomnieli już o wiosenno – letnich uśmiechach, na rzecz ponurych min, przyspieszonego kroku i rzucanych faków w kierunku kolejnego, wjeżdżającego w pobliską kałużę samochodu. Na jesień wyciągam grube rajty, szare, bezkształtne swetry, i nieodzowne czapki , które gwarantują przyliz nawet najmisterniej ułożonej fryzury. Kocham jesień …

 

Kilka słów o niej…

Granatowy materiał w białe kropki kupiłam bardzo dawno, z ciekawości czym właściwie jest tak zwane silki. Niestety nie przekonał mnie jego poliestrowy skład. Nie zdałby zupełnie egzaminu w letnim wydaniu, dlatego wróciła na tapetę dopiero wraz z jesiennymi temperaturami. Silkiżorżeta jest lejąca, więc w mojej głowie rysowała się wizja luźnej sukienki w retro klimacie.

 

 

 

Co, gdzie, za ile ?

Silkżorżeta – 1,8 m – 39,6 zł

Igły w dłonie, czyli kroje, szyje, pruje…

Wykorzystałam wykrój z Burdy 06/2016 mod.118 A na klasyczną bluzkę.

 

 

Przedłużając rękawy i dół bluzki uzyskałam luźną tunikę. Dla zaznaczenia talii wszyłam gumkę.  Pierwszy raz mierzyłam się z takimi elementami jak kołnierzyk i kryta listwa na guziki, dlatego tym większa była moja satysfakcja kiedy zobaczyłam efekt końcowy.

 

 

 

 

 

 

5 myśli na temat “Jesień w klimacie retro

Dodaj komentarz