Żadne mrozy nam nie straszne

Mimo coraz brzydszej aury za oknem, nie dajemy się pogodzie i nie rezygnujemy ze spacerów. Z resztą każdy, kto miałby spędzić cały dzień z dwójką maluchów, zarządziłby obowiązkowy spacer, mimo szalejącego na zewnątrz orkanu, ze śnieżycą i epoką lodowcową razem wziętymi.

 

Śpiwór jest świetnym rozwiązaniem dla dziecka niechodzącego. Te wszystkie zwiewane i zsuwające się kocyki raz na zawsze postanowiłam zastąpić ciepłym śpiworkiem. Było warto. Mam pewność, że Małej jest cieplutko, nóżek nie owiewa mroźne powietrze i nie muszę ubierać jej w pięć dodatkowych warstw. Spójrzcie jaka zadowolona 🙂

 

Co , gdzie , za ile …

Softshell 1m – 54 zł

Pikowana dresówka – 1 m  – 46 zł

 

 

Kroje, szyję, pruję …

Jedyna zmiana wprowadzona do wykroju z Burdy to dodatkowe otwory na boczne pasy.

Burda 10/2017 mod 131

 

5 myśli na temat “Żadne mrozy nam nie straszne

  1. Hej. Super ten śpiworek. Mam kilka pytan do niego.
    Jakich suwaków użyłaś?
    Jakich nici użyłaś?
    Jaka jest gramatura tego softshell’a?
    Co jako ocieplacz?
    Koszty wygladaja na troche wyzsze niz napisalas… czy masz jakies sprawdzone tanie sklepy z tkaninami i akcesoriami?

    1. Witam. Suwaki kostkowe, rozdzielcze. Nici uniwersalne, parametry softshella i pikówki są na stronie dresówka.pl skąd kupiłam materiały. (po kliknięciu w poszczególne materiały, nastąpi przekierowanie na odpowiednią stronę ) Dno śpiworka ocieplone jest dodatkowo owatą sylikonową 200g, a wierzch i zagłówek wypełnione kulką sylikonową. Wszystko dostępne na dresówka.pl. Tak jak pisałam w poście pikówki i softshella wystarczło po 1 metrze.

  2. Dzień dobry,

    właśnie przymierzam się do uszyci tego śpiworka, ale nie mogę się zdecydować co do wyboru materiału na wierzch. Waham się między softshellem, a poliestrem wodoodpornym. Proszę podpowiedzieć czy z perspektywy użytkowania tego śpiworka wybór softshellu był dobrym wyborem? Czy teraz wybrałaby Pani coś innego?

    1. Cześć, No tak, ja też długo się zastanawiałam czy softhell będzie dobrym rozwiązaniem, bo przecież nie jest on wodoodporny, a jedynie wchłanianie wody jest ograniczone.
      Po przechodzonym sezonie zimowym stwierdzam, że właściwości softshella są wystarczające (przynajmniej dla mnie). W czasie ulewnych deszczy i tak nie spacerowałam, a w sytuacji padającego śniegu czy lekkiego deszczu, daleko mu było do przemoknięcia. I przekonywał mnie jeszcze jeden argument, jest trochę oddychający, więc nie tworzy się w śpiworze totalny termos.

Dodaj komentarz