Marsala

Sama siebie nie podejrzewałabym, że polubię welur w innym wydaniu niż w formie kocyka czy poduszki. W tym sezonie welur, welurem pogania. Ale co tam, ja się zakochałam. Ta miękkość, ten kolor… W połączeniu z plisowaną spódnicą stworzył całkiem romantyczny duet.

 

Kilka słów o nich…

Welurowa oversize’owa bluza zamarzyła mi się, kiedy Aga Pyl zaprezentowała swoją piękną stylizację z materiałów Miekkie.com. W dodatku zachorowałam na TEN kolor. Marsala… brzmi i wygląda pięknie. Historia plisowanej spódnicy to osobna sprawa. Podczas jednej ze świątecznych kawusi z mamą, pomarudziłam jak ciężko mi znaleźć plisowaną tkaninę, a radość ogarnęłaby mnie niezmierna z faktu jej posiadania. Życzenie spełniło się szybciej niż myślałam, gdyż przezorna mamusia, od jakichś 20 lat nie wyrzuciła kawałka plisowanki, kupionej z zamiarem uszycia spódnicy. Na dnie szafy, wraz z innymi jak się okazało cudami, przeleżała wieki doczekawszy istnienia internetu 🙂

Jak ja się cieszę, że mamy bunkrują takie skarby 🙂 Tuż po świętach druga mama- mężowa również przywiozła ogromny kawał cuda, na który już zacieram ręce .

 

 

 

 

Co, gdzie, za ile ?

Welur bawełniany  – 1m -29,50 zł –  miekkie.com

Tkanina plisowana – szafa mamy 🙂

Igły w dłonie czyli kroje, szyje, pruje…

Wykrój na bluzkę, to modyfikacja wykroju nr 106 z Burda 8/2016. Zwęziłam talię o 5 cm na każdym boku, rękawy delikatnie zmarszczyłam i wykończyłam ściągaczami.

 

 

Jedna myśl na temat “Marsala

Dodaj komentarz