Jak w starym kinie

To było jedno z tych zadań, które od początku do końca niesie ze sobą ogrom przyjemności.

Kilka słów o niej

Kiedy Miekkie.com zaprosiło mnie do współpracy i umożliwiło uszycie dowolnej kreacji z ich materiałów od razu wiedziałam, że muszę jeszcze raz sięgnąć po ich boski welur. Sukienka miała być wieczorowa, na wielkie wyjście, więc zdecydowaliśmy się na przepiękny głęboki granat. Niemalże zaraz po rozpakowaniu paczki rzuciłam się do szycia.

Wisienką na torcie była sesja z Adą Korniak, uroczą i utalentowaną fotografką i wizażystką w jednym. Jak ja się cieszę kiedy poznaję takich pozytywnych i kreatywnych ludzi. Ada postawiła na minimalizm. Sukienka gra rolę główną. Mam nadzieję, że efekt naszej pracy spodoba się wam tak samo jak mi.

 

 

Sukienka klasyczna w kroju, inspirowana starym filmem , kreacjami Audrey Hepburn czy Grace Kelly. Długość midi, góra dopasowana, z dekoltem w serduszko. Dół z koła, pięknie wirujący w tańcu.

Co gdzie za ile

Zużyłam 2,5 metra tego weluru od Miekke.com

Igły w dłonie, czyli kroje, szyje, pruje

Górę uszyłam na podstawie jednego z wykrojów burdy, ale mocno go zmodyfikowałam i dopasowałam do swojej sylwetki. Dół to klasyczne koło z czterema zakładkami.

Czuję się w niej ultra kobieco i mam ochotę tańczyć w niej całą noc. Welur miękko opada i wznosi się przy każdym ruchu. I do tego ten szlachetny błysk…

 

3 myśli na temat “Jak w starym kinie

  1. Ta sukienka jest przepiękna! Wyglądasz e niej bardzo stylowo!
    Czy jest gdzieś dostępny wykrój tej sukienki?
    Chciałabym uszyć taką na wiosenne przyjęcie, ale może z lżejszego materiału – bardziej wiosennego. Może polecisz coś co może się sprawdzić? 😉

    1. Aneta, bardzo się cieszę że sukienka ci się podoba. Wykrój stworzyłam sama, łącząc kilka wykrojów z burdy. Mam jego skan, jeśli chcesz mogę ci przesłać (rozmiar 36) Dół sukienki to klasyczne koło. A materiał? Myślę, że tutaj wszystko się sprawdzi. Wiskozy lub bawełny w jakiś ciekawy print, ale również różnej maści tkaniny sukienkowe.

Dodaj komentarz