Romantyczna i nierozważna

Oto ona. Moja szczęśliwa sukienka. Kilka dni przed Warsew Days dopadła mnie klasyczna przypadłość współczesnej kobiety, czyli  „nic-nie-miejstwo-do-ubrania” W dodatku to przecież zlot społeczności szyciowej,  nie wypada wyskoczyć w czymś z sieciówki. Cóż mi pozostało. Zasiadłam do mojego nowego cacka, które wciąż przeraża mnie wielkością i  ilością funkcji i uszyłam tę oto kwiecistą, zwiewną kiecunie.

Przeszywając ostatnie szwy tej sukienki, nie przeczuwałam jak wspaniale spędzony weekend mnie czeka. Sobota rano, podekscytowana i ciekawa najważniejszego szyciowego wydarzenia tego roku, jadę na Targową. Kiedy tylko przekroczyłam drzwi Centrum Kreatywności zobaczyłam pierwsze znajome twarze. Mimo, że większość dziewczyn znałam do tej pory tylko z internetów, wystarczyły dwa zdania żebyśmy mogły razem konie kraść.  Gdyby zaopatrzono nas w świeżą dostawę pizzy i… wina mogłybyśmy przegadać cały tydzień. Parę godzin do dyspozycji, wkoło mnóstwo ludzi z którymi chciałoby się chociaż zdanie zamienić i  w dodatku same ciekawe warsztaty. Zakończyłam ten dzień pijana pozytywnymi emocjami , z głową pełną wrażeń i główną nagrodą w Konkursie Burdy i Ultramaszyny. Ha ! to dopiero była niespodzianka. Moja sukienka spodobała się jury 🙂

Kilka słów o niej…

Pokochałam już tą lekkość, więc w planach jest uszycie drugiej takiej. Nie mam wprawy w szyciu takich delikatnych tkanin, dlatego musiałam się trochę namęczyć z ustawieniami maszyny i trudnościami, które ta lejąca się materia przede mną stawiała. Bardzo przypadł mi do gustu fakt, że wreszcie zupełnie nie musiałam się martwić idealnym dopasowywaniem sukienki do sylwetki. Ten luźny krój, to super opcja na szybką potrzebę wypełnienia luki w garderobie.

Co gdzie za ile…

Tkanina wiskozowa – 2m – 33 zł/mb – Darpol

Igły w dłonie, czyli kroję, szyję pruję

Zwiewna, kwiecista. lekka jak mgiełka tkanina wiskozowa, wymagała prostego, ale luźnego kroju. Przeszukałam wszystkie Burdy, aż trafiłam na wykrój  110B nr 9/2017

 

 

Nie do końca zgadzał się z moją wizją, ale czemu by trochę nie pokombinować. Górę sukienki uprościłam, traktując wszystkie elementy jak całość. przeniosłam linie łączenia kolejnych falban w dół, tak żeby pierwsza wypadała w tali. Resztę robiłam jak Burda przykazała.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2 myśli na temat “Romantyczna i nierozważna

    1. Dziękuję Kasia, nagroda baaardzo mnie ucieszyła, zwłaszcza, że nie planowałam wzięcia udziału w tym konkursie. Kolczyki lubię bardzo, a tych z chwostami nachętniej nakupiłabym we wszystkich kolorach tęczy.

Dodaj komentarz